Autoagresja.

Bardzo trudno jest wyperswadowac komus samoagresji. Ludzie sie raczej nie zmieniaja. Sa wiezniami samych siebie. Niektorzy tlumacza to charakterem danej osoby w czym jest duzo racji. Aby sie zmienic potrzeba wiele bardzo malych kroczkow kazdego dnia, Trzeba wtedy bezustannie kontrolowac wlasne mysli a ludzie uwazaja ze to zbyt wielkie wyzwanie dla nich. Jest to smutne. W takiej Ameryce ludzie korzystaja z psychologow z czego prosty Polak moze sie nasmiewac.

Oczywiscie o wiele taniej jest probowac robic to samemu ale dana osoba nie wie od czego zaczac. Potrzebna jest duza motywacja. Ludzie glownie zmieniaja sie w obliczu bardzo ekstremalnych sytuacji takich jak na przyklad wojna. Ale niektorym nawet to nie wystarcza. A przeciez jakby mogli popatrzyc na swoje zycie do tylu (=retrospektywnie) to zaplakali by nad soba. Pomysleliby, ze niepotrzebnie raniac siebie ranili tez swoich bliskich.  Ludzie znajduja wytlumaczenie dla swoich zachowan mowiac ze moze jakby byli bogatsi lub gdy los bylby dla nich laskawszy to zmieniliby sie na lepsze.

Ale prawda jest taka, ze sa ludzie co nie posiadaja absolutnie nic a sa szczesliwi. Wiec na czym polega ich szczescie I dlaczego sa tacy jacy sa?  Glowna rzecza jaka jest potrzebna to zmysl wnikliwej obserwacji. Maksymalnej koncentracji na kazdej chwili ktora sie przezywa. Potrzebny jest altruizm I mozliwosc zrozumienia drugiej osoby. Powiadaja, ze czlowiek rodzi sie dobrym I dopiero potem zycie zmienia ich w to czym sie staja.

Ludzie sa malo obiektywni. Uwazaja sie za dobrych argumentujac to tym ze na przyklad nie kradna czy nie wyrzadzaja innym krzywdy. Ale to nie oznacza ze dana osoba jest dobrym czlowiekiem. Ciezkie zycie powoduje to ze robia sie zawzieci. Czuja sie pokrzywdzeni przez los. Swiadomosc “porazki” czyni w nich spustoszenie. Nie klna, nie czuja zawisci ale mimo wszystko maja twarde serce. Bardzo ciezko jest uszczesliwic taka osobe bo dlugotrwale wystawienie ich na cierpienie sprawia, ze nie potrafia sobie odpuscic i  juz pozostaja tak pograzeni.. Nie moga zapomniec o swojej poniewierce. Czlowiek ktory odczuwa autoagresje przenosi ja na druga osobe, z ktora obcuje i kolo sie zamyka. Najczesciej nie oplaca sie wiazac z taka osoba bo ona sobie nie wybaczy przeszlych porazek I jest caigle nastawiona do boju. A w sumie to nie ma z czym walczyc. Co bylo to bylo I sie nie odstanie. Wiec jezeli taka osoba sie nie zmieni to jest mala szansa aby jej partner ja zmienil. Lepiej zostawic ja w spokoju I niech sobie cierpi jezeli jest tej osoby taka wola i samodeterminacja.  Trudno jest czesto rozgrysc ze ta osoba jest taka. Mozna jej wspolczuc ale jaki jest sens proby dokonania czegos jezeli jest to z gory skazane na porazke. Lepiej jej wspolczuc na odleglosc.Lub wogole nie wspolczuc jezeli ona sobie tego nie zyczy.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: