Buddyzm dla niewtajemniczonych

W UPROSZCZENIU

Jezeli cos/ktos istnieje to cierpi.

Jedyna forma  braku cierpienia jest nieistnienie. Wiadomo ze umarli nie cierpia bo raczej umarly nic nie czuje wiec nie jest to formula w ktora trzeba wierzyc bez potwierdzenia. Mozna nawet sprawdzic. Jak umrzesz to juz raczej nic nie poczujesz.  :)))))) Ale na razie nie zabijaj sie. Zreszta buddyzm nie mowi aby sie zabijac. :)))

Chociaz mnisi udaja jakby nie zyli bo wiekszosc czasu medytuja co jest forma wyciszenia sie.

Fajne sa inne zasady. Tak naprawde to caly wszechswiat jest iluzja bo opiera sie na zasadzie wspolzaleznosci. Cos niby istnieje ale poniewaz cos innego jest potrzebne aby to pierwsze istnialo. Wiec nie ma na swiecie zadnej KONKRETNEJ rzeczy ktora by istniala niezaleznie =sama w sobie.  Jezeli nie ma zadnej konkretnej rzeczy ktora mialaby w sobie 100% niezaleznosci swojego istnienia to tak naprawde wszystko jest chwilowe i szybko przemija. Jezeli szybko przemija to sie nie liczy bo nie ma w niej zadnej trwalej zawartosci. Ludzka natura jest taka ze chce sie przywiazywac do rzeczy ktore przemijaja i sa nietrwale.  To powoduje cierpienie bo nic nie jest trwale bo przemija, niszczy sie i rozpada.

To zjawisko iluzji jaka doswiadczamy mozna latwo pokazac na podstawie teczy i wogole widzenia kolorow. Kolory tak naprawde nie stnieja. Ci co uczyli sie fizyki wiedza ze kolory powstaja wskutek rozszczepienia swiatla bialego. Poza tym mozemy je tylko widziec bo tak skonstruowane jest nasze oko. Pies juz kolorow nie widzi.

Jezeli wszystko jest chwilowe to nie warto zaprzatac tym swojej uwagi. Jezeli nie  przywiazujemy sie do ludzi lub rzeczy to przestajemy  cierpiec.

Wszytko co jest piekne z czasem stanie sie brzydkie. Wiec nie ma w sobie trwalosci czy konkretu. Im bardziej sie przywiazemy do kobiety ktora jest piekna tym bardziej bedziemy cierpieli kiedy stanie sie brzydka i stara.  To uniezaleznienie sie od rzeczy i ludzi daje nam prawdziwe poczucie wolnosci. Ludzie ktorzy chcieliby zyc wiecznie sa bardzo egoistyczni. Tylko w uwolnieniu sie od ego osiagamy prawdziwe szczescie.  Nawiasem mowiac to wlasnie dowiedzialem sie ze moja corka naucza angielskiego biedne dzieci w Peru. Bede musial tam poleciec aby  to zobaczyc.  :)))))))

A wiec mniej ego w przyszlym roku. :)))))))))))))))))

z smiesznych rzeczy to powiem ze dostalem 1500 dolarow dofinansowania od panstwa bo publiczny szpital jest zbyt przeladowany wiec moge pojsc do prywatnego dentysty I przekazac mu ta dotacje. Moze zaloze sobie jakas zlota koronke czy cos w tym stylu. :)))  chce mi sie bardzo smiac. O Boze jak to dobrze ze nie mieszkam w Polsce. Zreszta bardzo nie lubie tamtego klimatu. Zaczynam sie zastanawiac czy polska zona to odbry interes dla mnie. Jak wezme sobie Azjatke to bede mial dobre jedzenie na codzien.🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: