.

Teksty te byly pisane pod wplywem emocji = nie mialem zamiaru obrazac nikogo.

Chcialem wszystko uporzadkowac chronologicznie.

Poczatkowo sama Wanda lekcewazyla swoje zaziembienie podczas gdy juz pewnie

wtedy powinna zaczac brac antybiotyk. Podejrzewam, ze jak zludnie stwierdzala ze

przeziembienie jej przechodzi I jezdzila podczas snieznej pogody do znajomych.

Myslalem ze jezeli ktos ma umrzec to czuje to wyraznie a z tego przypadku nie

wynika to.

Gdybym czul juz na samym poczatku ze bedzie z nia zle to bez wzgledu na koszty

polecialbym do Polski aby sie nia opiekowac ale twierdzila ze nic jej nie jest I miala

niedlugo leciec do Australii.

Gdy znalazla sie w szpitalu to po krotkim pobycie (kilku godzin) ja wypisali a

ze wzgledu

na stan jej pluc nei powinni tego robic. Ona sama powinna sie uprzec aby zostac

w szpitalu.

Po drugim pobycie w szpitalu (=kilku godzinach po pierwszym pobycie) wszystko

sie stalo

blyskawicznie. Stanelo jej serce I wysiadly nerki. Byla reanimowana przez 40 minu

t I jak

przywrocili jej bicie serca to juz nie miala mozgu. Jak szpital podal wiadomosc ze

jej stan

jest stabilny to dawalo nadzieje podczas gdy juz nie mogla z tego wyjsc i bylo to

bardzo mylace.

Ludzie ja odwiedzajacy starali sie mowic bo mysleli ze jest w tej innej spiaczce,

w ktorej ona

nie byla. Pacjent bez mozgu nie moze nic slyszec. Wszystkie jej funkcje

zyciowe wspomagaly

maszyny.

ja tez na poczatku myslalem ze ona jest w tej innej spiaczce gdzie

pacjenci niekiedy

wybudzaja sie dopiero po dlugim czasie. Niektorzy nawet po kilku

latach. Szpital nie

chcial podawac zadnych informacji przez telefon.

Wanda dosc sprytnie urzadzila sie w Polsce na Bemowie, Osiedlu

Lesnym. Podczas

kilku miesiecy kupila mieszkanie, pomalowala je, kupila meble w Ikei,

poszyla sama zaslony,

spedzila w Polsce Boze Narodzenie, odwiedzala swoich dobrze

ustawionych przyjaciol.

Wiec w pewnym sensie ciesze sie, ze moglem sie przyczynic

do tych jej szczesliwych chwil.

Zaluje, ze nie cieszyla sie tym dluzej.

Mam pewna obsesje na punkcie czy zrobilem wszystko

aby ja uratowac. Czy zmarlaby tez w Australii I wtedy czulbym sie

nawet gorzej, ze nie dalbym jej szansy wypenienia marzenia

aby sie przeniesc do Polski.

 
02.03.2015
Witaj Wandzia,
dawno nie pisałam.
Co u ciebie słychać. Jak się urządziłaś (mam na myśli urzędników). Mam nadzieję że wszystkie sprawy związane z przesiedleniem i aklimatyzacją już masz poza sobą. Czy musisz przyjeżdżać do Australii, czy masz już wszystko załatwione.
Pozdrawiam Nina
04.03.2015

Droda Nino

Fajnie ze sie odedzwalas.U mnie wszystko w jakim takim porzadku
Przylatuje do Australii   22 marca z wizyta
Mam nadzieje ze bedziemy mialy okazje sie spotkac
Pozdrowienia Wanda
do mnie

Cześć,

Super że przylatujesz do Australii. Mam nadzieję że się spotkamy. Byłoby fajnie.
Na jaki okres czasu przylatujesz.
Pozdrawiam Cię serdecznie

Wanda do Tadeusz  05.03.2015

Skad ty wiesz kiedy czytam twoje listy – wiesz tylko kiedy pisze
Dawkuje sobie na raty.
Pisze wieczorem bo wiesz przeciez ze lubie robic rzeczy pozno
Zwykle to ty zaganiales mnie do spania
Pozatym to nie lubie specjalnie wychodzic wieczorem nigdzie
Wanda do Tadeusz  05.03.2015
W poniedzialek jak bedziesz mial tlumaczenie rano to moge cie obudzic
telefonem tylko musisz podac czas kiedy chcesz. Do 2 – giej w nocy
spokojnie
Takiego natloku zajec to specjalnie nie mam
Ty masz o wiele wiecej. Przeciez ja nie mam zadnych robot naokolo
domu
Moj drogi doskonale wiem kiedy robisz przytyki, tak samo jak wyczuwam
jak sie czujesz, co juz kiedys zauwazyles.Twoj system trawienny tez juz znam
Wiec wzielam “Nowy wspanialy swiat” ale po rzuceniu okiem to raczej nie jest
ciekawy. Mozna przejrzec i kawalki przeczytac. Cos w rodzaju Orwella
Takie rzeczy to pewnie bylyby ciekawe jakby czytalo je sie 30 lat temu
Lipnicka nawiedzona religijnie nie jest juz od dawna.Na tym zakonczymy
o Lipnickiej – bez komentarzy.Wiesz ze nie lubie pewnych twoich
rozwazan
do Tadeusz
Jednak zaprogranowna jestem na nocne dzialanie
Nie napisalam ci jeszcze ze dzisiaj nie bolaly mnie plecy
a dzien byl nie ciekawy bo padalo i nawet troche mnie przewialo
wlaczylem z powrotem computer bo zapomnialem o czym mialem pisac I dopiero potem mi sie przypomina.
1. Co do tych co ich rozstrzelaja to niby kazdego szkoda ale oni przemycali ta heroine z powodow finansowych. Ten Chinczyk to mniej sie przejmuje. Jest taki rasowy przestepca. Podczas gdy hindus to taki jalop – ostatnio powiedzial ze pracujac nie bylby w stanie stawiac ludziom drinki w pub-ie a ona chcial takim byc – aby bylo go stac.
Wiem ze szkoda kazdego a szczegolnie ich matek ale oni przez ta heroine gdyby im sie udalo to przyczynilib sie do smierci wielu ludzi w Australii. I jak to robili to mieli tego swiadomosc. Mieli tez swiadomosc ze jak wpadna to dostaje sie kare smierci w Indonezji.  Niepotrzebnie tylko cala sprawa sie tyle ciagnie bo ich zlapali 10 lat temu I z tego zrobila sie taka saga. 50% Australijczykow tez uwaza ze powinna ich dosiegnac kara smierci.
Cala grupa skladala sie z 9-ludzi ale nie wiem co sie stalo z pozostalymi ,,,raczej nie dostali kary smierci bo byloby to rozglosszone.  Co dwaj to przywodcy.
Nie wiedzialem ze narkotyki to duza plaga w Indonezji wsrod miejscowej ludnosci. Obecny prezydent Indonezji to slaby czlowiek I probuje sie pokazac ze jest twardy. Poza tym rostrzeliwanie wiezniow jest w Indonezji na porzadku dziennym I nie robi sie z tego sensacji. Sensacja jest bo maja rostrzeliwac obcych (spoza Indonezji) a przeciez smierc obcokrajowca nie jest wazniejsza niz tamtego miejscowego.
Wanda do mnie
Nie musisz sie sprezac I mnie budzic na tlumaczenie bo ja tylko panikuje a przeciez jest pewne ze I tak sie obudze. Tlumaczenie znowu jest o 10-tej wiec znowu nastawie budziki na 6-ta. Moze jednak pojade samochodem bo trudno aby sie tak znowu zdarzylo ze nie bede placil za przejazd a jak place ze 3 czy 4 dolary to tak bardzo nie zyskuje. Tylko ze zawsze jest szansa ze samochod nie odpali ale tym razem to bede ladowal akumulator przez noc.
Juz sie doyc przyzwyczailem ze mieszkam gdzie mieszkam. Musze tylko sie bardziej sprezyc aby wszystko porobic.  Jak jestem w dobrym stanie to wtedy duzo robie.  Ale musze sie sprezyc przed deszczami.  Rano porzadkujac znalzlem twoje papiery sadowe I znalazlem w tym list do ciebie z minska co go nie czytalem I stwierdzilem ze musi byc chora psychicznie I wele rzeczy co tam opisuje to nie bylo prawda ale to juz nie ma znaczenia. Czy moge to wyrzucic Czy moze chcesz zachowac?
Jest juz 13-ta I reumatyzm juz tylko mnie cmi ale nie mAm specjalnie zapalu aby cos robic.  Bede sprzatal I wyrzucal rzeczy.
Wanda do mnie
Co do pobytu mojego w Polsce to moglbym pojechac z Toba na jakas wycieczke ale bez pobytu w danym kraju no bo jestem poza Australia tylko 4 tygodnie.
Moze bysmy pojechali do Holandii to bym sobie przypomnial wiele rzeczy.
To jak przylatuje 16-tego maja to jest sobota. Chyba wezme tylko podreczny bagaz wiec nie bede mial problemu.  Jakby bylo bardzo zimno to wtedy bym sie schronil u Ciebie ale raczej tak zimno nie bedzie. Musze sprawdzic jaka byla pogoda 16 maja w 2014 i 2013
do mnie
Jednak nie moge specjalnie kupowac brzoskwin bo nawet te ladne sa jakies dziwne.  Bo wygldaja na dojrzale na drzewie ale sa twarde I potem jak chcesz je zjesc to musisz je trzymac poza lodowka dwa dni. Ale one sa jakby takie nie normalne bo wszystko zalezy ile czasu trzymaja je w chlodniach. Juz wiedza z doswiadczenia ile maximum moga je trzymac w chlodniach I jak juz nie moga ich dluzej trzymac w tych chlodniach to wyrzucaja je na rynek I robia SPECIAL. Wiec cena jest dopasowana do ilosci dni w chlodniach. Wiec to odrzuca moje zainteresowanie brzoskwiniami. Ale wszystkie owoce tak traktuja.  Tylko ze przy jablkach nie jest to az tak trudne bo jablka latwiej sie przechowuja.
Tadeusz do Wanda
Jak ogladam te chinskie swatania to juz wiem teraz ze Chinczycy zachowuja sie zdecydowanie inaczej niz bialy. Niektorzy sa bardzo pojebani. Na przyklad wczoraj byl czlowieczek 42-letni I nigdy nie mial kobiety w zwiazku ani w przygodnym seksie ale sie wyedukowal jak perfekcjonista I uwaza sie za doskonalego I powiedzial ze zainteresowany tylko w idealnej kobiecie jakoze  juz sam uwaza sie za dosknalego I tylko brakuje mu doskonalej partnerki I powiedzial ze rosci sobie prawo do doskonalej partnerki. Wygladal jakby mial 60 lat.  Wszystkie dziewczyny go olaly.  Potem sie tlumaczyl ze wysokie wymogi tylko stawia w stosunku do siebie ale juz bylo po sprawie. Slucha klasycznej muzyki I zna rozprawy roznych filozowow.
wogole to te dziewczyny musza sie tlumaczyc z zawansowaniu prac domowych. Na przyklad mowi: Potrafi gotowac I spzatnac swoj pokoj Co do gotowania to potrafi ugotowac to I to. Biala kobieta to by byla zbulwersowana czyms takim.  A niektore ztych dziewczyn wydukowaly sie w Cambridge czy Oxwordzie badz Harvard I niekiedy maja wysokie stanowiska I duzo zarabiaja.
Tadeusz do Wanda
 Wczoraj ogladalem ladny film przyrodniczy o Namibii. Ladna pustynia. Ladni tez ci murzyni tam bo sa bardziej brazowi niz czarni.
 
 Tadeusz do Wanda      6.03.2015
 
wyrazam duze zaniepokojenie twoja choroba
 
 
Wanda do Tadeusz.  07.03.2015
do Tadeusz
Nie ma sie co niepokoic  – choroba jak choroba
Niemniej dzisiaj dopoludnia lezalam w lozku
Przejzalam dokladnie program TV co bylo dzisiaj we wczesnych godzinach
do ogladania
No wiec “stawka wieksza niz zycie” – chyba to daja na okraglo
Twoja ulubiona  “siekierezada” – ale nic nie ogladalam bo mi sie nie chcialo
 
Cos pozno dzisiaj zajzales
I podejzewam ze sie nabzdyczyles

Kasia do  mnie

16.03.2015

Nie wiem czy dostales moje ostatnie dwa listy wiec ten pisze rowniez na adres mamy, bo wiem ze go uzywasz czasami.

Ala mowila ze pisales do niej pytajac o imie szpitalu wiec nie wiem czy dzwoniles czy zamierzasz przylecic?
Ja chodzilam do szpitala dwa razy dziennie od ostatniego Poniedzialku. Caly czas stan nie zmieniony i bardzo cieszki.

W dniu 17 marca 2015 22:31 użytkownik Kasia > napisał:

Zignoruj ostatni list, Mama umiera

Właśnie zadzwonił do mnie lekarz, nerki jej wysiadaja i stan jest krytyczny, mam lot o 19 i jadę prosto do szpitala. Nie wie lekarz czy przetczyma do jutra.

Przepraszam ze muszę taka rzecz pytać ale czy miała jakieś życzenia o pogrzeb?

Dzwonilam do ciebie ale nie odebrales

Tadeusz do  Kasia 18.03.2015

znowu mowisz ze dzwonilas ale ja nie slyszalem. Jak jestem na dworzu to nie slychac jak ktos dzwoni. Wiec nie demonizuj mnie. Chyba zapominasz ze ja nie mam komorki. Mam tylko landline. Jak telefon dzwoni to nie dzwoni zbyt glosno. W South Perth dzwonil glosniej. Tu jest daleko od centrum wiec nawet sygnal TV jest slaby. Ale przeciez moglem byc w Centrum Sklepowym. Chyba trudno Ci zrozumiec ze nie mam komorki bo prawie wszyscy maja.
Co do pogrzebu to raczej by chciala kremacje. Raczej nie chciala aby byl ksiadz. Oczywiscie kolezanki wolalyby ksiedza. Ale jak z ksiedzem to musisz miec podwojny pogrzeb bo najpierw w trumnie a potem drugi etap innego dnia jako kremacje. To taki polski idiotyzm.
Tylko jak kreamcja z ksiedzem to jest wtedy ceremonial. Ale to wtedy zwieksza ci duzo koszty. Zrobisz tak jak bedziesz chciala.
W nocy okolo polnocy mojego czasu zadzwonila Iwona, ze wlasnie dostala wiadomosc, ze Wanda zmarla. Dzieki niej mam tez dodatkowy piece of puzzle. dowiedzialem sie ze na poczatku Wanda pojechala do innego szpitala I tam poczula sie na tyle dobrze ze sie wypisala z niego. A potem w krotkim czasie poczula sie bardzo zle I zabrali ja do drugiego szpitala. Gdyby zostala w tym pierwszym toby zyla. Zrobila podbnie jak jej ojciec kiedy zmarl. Zawsze mowila ze zle zrobi a sama jednak zrobila podobnie. Niemniej widac ze jakby nie zrobila tego nawet bledu to jej zycie I tak nie byloby zbyt dlugie.
Takze Iwona przydala mi sie aby uzyskac dodatkowa informacje, ktore do konca nie dostalem od nikogo.\
Niemniej jezeli nie chcesz Iwony na pogrzebie to powiedz jej to wyraznie. Tym bardziej jezeli nie bedzie ksiedza to Iwona sie obruszy wiec mozesz ukryc przed nia kiedy bedzie pogrzeb albo powiedz ze Wanda by sobie nie zyczyla jej na pogrzebie
Ja poslalem ja do szpitala tez w innym celu. Poniewaz nie wiedzialem ze Wanda jest brain dead (o martwym mozgu) to myslalem ze jak pojawi sie Iwona to matka sie wkurwi I sie obudzi. Jakbym wiedzial ze jest brain dead (o martwym mozgu) tobym tego nie robil bo po co.
Naprawde robilem duzo aby matka nie wyjechala z Australi. Powiedzialem tym Chinczykom wszystkie wady domu aby nie kupili ale oni nie chcieli zrezygnowac. Tym bardziej ze agent byl tak bezczelny ze wzial od nich niesamowicie duzy depozyt $10 000. Normalnie daje sie depozyt tylko $1000. Oni znalezli inny dom bardziej atrakcyjny od naszego I jakby depozyt byl tylko $1000 to by go poswiecili (They would have sacrifized it)  Ale matka byla tak napalona na zycie w Polsce ze juz nie moglem jej uratowac.
Gdybys powiedziala mi 6 dni temu ze matka jest praktycznie brain dead to byloby lepsze dla mnie . A tak to wydzwanialem do wielu ludzi aby ja zmotywowac do wyjscia ze spiaczki. Nawet wczoraj rano jak sie dowiedzialem ze jej mozg jest uszkodzony to pocieszalem sie ze bedzie sparalizowana I zabiore ja z powrotem do australii I bede sie nia opiekowal aby zmniejszyc jej paraliz.

flights@lastminute.com.au

18.03.2015

Linie lotnicze powiadomione, ze Wanda nie poleci do Australii (kasacja jej biletu lotniczego)

Dear MR KOMOSA,

Thank you for your email, and i am very sorry to hear about your current situation.

I have had a look into the fare rules of Mrs Glonek-Komosa, and  Unfortunately after departure , this ticket is NON- REFUNDABLE. No waiver is provided for illness by the airline.
Please consult your travel insurer to claim any lost monies.

Apologies for any inconvenience caused. Please dont hesitate to contact our customer service team for any further enquiries.

Kind regards,

 
to Kasia 23.03.2015
Kasia moglabys podac nazwe  lekarstwa co jest na raporcie co pomoglo jej jak ja wypisali z tego pierwszego szpitala?
Reply
Forward

Czesc Tata,

Przez ostatnie pare dni bylam poza domem prawie caly dzien i bardzo zmeczona jak wrocilam. Napisalam ci list pare dni temu na oba adresy ale potem tez od ciebie nic nie slyszalam przez pare dni. W Niedziele bylam u Iwony i byla bardzo sympatyczna. Fajny wyrosl chlopak z Huberta i Rafal tez wzial sie w garsc jak mu ojciec umarl.
Jak chcesz rozmawiac przez skype to w porzadku tylko musisz mi powiedziec zebysmy sie umowili bo takto nie mam mamy skypa wlaczonego.
A propo nazwy lekarstwa o ktory prosisz to moze lepiej bedzie jak napisze ci wsystko co pisze na tej kartie informacyjnej ze szpitala (Jak sam przeczytasz, nie pisze dokladnie jakiego leku jej dali pierwszym razem):
EPIKRYZA: 65-letnia kobieta leczona z powodu astmy oskrzelowej, po usunieciu guza pluca lewego przed 7 lady (brak dokumentacji) przyjeta do szpitala z powodu zaostrzenia dusznosci spoczynkowej. Od 2-ch dni leczona Zinnat-em z pwodu zapalenia oskrzeli. Byla konsultowana w tutejszej IP w godzinach porannych, po podaniu lekow bronchodialtacyjnych uzyskano poprawe i chora zostala wypisana do domu. Ponownie w godzinach wieczornych nasilenie dusznosci, spadek saturacji 02 02 do 85%, kaszel. Od PR otrzymala Corhydron iv, Ventolin w nebulizacji, Seretide wdech, MF iv, bez istotniej poprawy. Przy przyjeciu na oddzial podano Augmnetin iv, w trakcie nebulizacji z Ventolinu zatrzymanie oddechu i krazenia, sinica centralna. Pacjentka reanimowana, prowadzono masaz zewnetrzny serca, wentylacje workiem Ambu, tlenoterapie, podano Corhydron, lacznie 5 amp adrenaliny i 1 atropiny, zaintubowano chora. Uzyskano powrot rytmu zatokowego, oddech niewydolny. Po ustaleniu miejsca chora przewieziona transportem R do OIOM Szpitala Chirurgii Urazowej przy ul Barskiej.

Kasia do mnie

nie mam tych pieniedzy. dobrze byloby wiedziec przed wczoraj ze nie chcesz tych wlosow bo obciecie wlosow z trupa matki bylo okropne przezycie ale zrobilam to dla ciebie bo mnie prosiles

do mnie

Jeśli masz wątpliwości, czy newsletter wyświetla się poprawnie, zobacz wersję on-line.
 
Szukaj ogłoszeń | Dodaj ogłoszenie | Moje konto | Usługi otoDom
do otoDom.pl
JUZ UMARLA WIEC PISZECIE DO UMARLEJ

wczoraj nic nie odpisalas wiec nie wiem co sie dziejedo mnie

do Tadeusz od Kasia    26 marzec 2015
wczoraj byl pogrzeb i bylam zajeta. Nie widzialam o ciebie listu wczoraj. przed wczoraj odpowiedzialam na twoje pytanie – nie mam tych 150 000 z australii. napisz dokladnie co innego chcesz wiedziec. plan dalszych moich nie znam jeszcze, musze sprawdzic prawo w australii o spadkach. O spadek  w polsce to tak mozesz to napisac jak tu bedziesz. Mieszkanie jest tak jak bylo tylko ubrania zaczelam pakowac aby oddac do dobrej woli, ale nawet nie skonczylam tego wiec wisza nadal rzeczy w szafie i reszta jest w torbach w szafie. bedziej mogl ogladac mamy urzadzanie sie.
Cos jeszcze?
Czy zawiadomiles Centrelink czy ja mam to zrobic?
Jak nie chcesz zeby odpowiadac do ciebie na konto matki to nie pisz od niego.
 Dnia Środa, 15 Kwietnia 2015 10:21 Danuta napisał(a)

Zmarla w szpitalu w polsce.

Tadeusz (Australia)
Tadeuszu z Australi. Czy jestes, byles mezem Wandy? Jesli tak. Moje kondolencje. Wspolczuje. To koszmar jakis. Jestem, bylam jej kolezanka. Mowila w Polsce duzo o Tobie. Chyba tesknila. We Wloclawku kupila wazon dla meza. Czy ja pisze do meza Wandy? Pozdrawiam.
Danka Kwiatkowska.

do Danuta, Kasia
JAK BYLA TAKA KOCHAJACA TO DLACZEGO BEZ LITOSCI SPRZEDALA DOM W AUSTRALII????
IDIOTKA     NA DODATEK ZMARLA JAK GLUPIA    =WYKONCZYLI JA
W TYCH SZPITALACH  W POLSCE TO SIE Z LUDZMI NIE PIERDOLA = TO JAK RZEZNIE
LUDZI TRAKTUJA JAK BYDLO
CHCIALA POLSKOSCI TO JA DOSTALA W PELNEJ KRASIE
TAM LUDZIE WALCZA O PRZETRWANIE A TA SIE DO NICH ZALICZYLA = ABSOLUTNIE GLUPIA

do Kasia, Danuta

Tak jestem jej mezem.  Pozdrawiam.  Brakowalo 10 dni I by bylaby ze mna w Australii  Chyba dali jej za silny antybiotyk,  dostala sinicy czyli nie miala wogole tlenu we krwi.  Reanimowali ja 40 minut. Przywrocili do zycia ale nie miala juz mozgu bo nawet 20 minut reanimacji to za dlugo.   To wszystko dzialo sie w szpitalu a nie w karetce..  Chyba moglby jej dozowac tlen bezposrednio do krwi? Nie znam sie na tyle.   Lezala I zyla bez mozgu kilka dni I potem zmarla  Po co zreszta miala tak zyc bez mozgu?
Nie przylecialem bo byla bezwzgledna (sprzedala moj ukochany dom, ktory ulepszalem 30 lat) Odbilo jej na punkcie Polski.  Powiedzialem na pozegnanie ze tam umrze co sie stalo szybciej niz myslalem.  Jak tak bardzo chciala do Polski to powiedzialem NIE SPRZEDAJMY DOMU,   WYNAJMIESZ MIESZKANIE I BEDE CI 50% DOPLACAL.   POLSKA SZYBKO CI SIE ZNUDZI WIEC PO CO WSZYSTKO ROZPIERDALAC.  POMIESZKASZ 2 LATA I ZOBACZYSZ CZY TO TAK BARDZO CI SIE PODOBA ALE NIE CHCIALA SIE SLUCHAC.   NIE PRZYLECIALEM BO OD POCZATKU NIE CHCIALEM NIC MIEC WSPOLNEGO Z TYM CO ROBILA W POLSCE/  PRZYKRO MI ZE ZMARLA TAK SZYBKO ALE TO BYLO DO PRZEWIDZENIA.  OSOBA PO RAKU I UBYTKU CZESCI PLUC MUSI BYC CHORA PSYCHICZNIE ABY SIE PCHAC DO ZIMNEGO KLIMATU.  DODATKOWO PALILA.
GDYBY PO TYM SZPITALU BYLA W CZESCI SPARALIZOWANA TO PPRZYJECHALBYM PO NIA I ZABRAL NA WOZKU INWALIDZKIM DO MOJEGO NOWEGO DOMU W AUSTRALII. WSZYSTKO BYM JEJ PRZEBACZYL   ALE PO CO MI TRUP I CEREMONIE.  JESTEM NIEWIERZACY  DODATKOWO CZUJE AGRESJE ZE TAK BEZNADZIEKNIE SKONCZYLA.   WIEC JEJ NIE WYBACZAM.   CALE ZYCIE DBALEM O NIA ABY TAK NIE SKONCZYLA.   PRZECIEZ BYLA JAK CHUCHRO.  POLSKA JEST DOBRA DLA GRUBYCH.
SPOPIELILI JA I CORKA ZABRALA PROCHY DO LONDYNU.  NIE ZALEZY MI CO MOGA MYSLEC O MNIE LUDZIE.   NIGDY NIE BEDE CZESCIA BEZNADZIEJI – DLATEGO WYJECHALEM DO AUSTRALII.     ZNUDZIL SIE JEJ SPOKOJ W AUSTRALII? TO SKONCZYLA TAK JAK BYLO DO PRZEWIDZENIA= DLATEGO CZUJE AGRESJE DO NIEJ ZA JEJ GLUPOTE.  POZA TYM JESTEM NA ZASILKU DLA BEZROBOTNYCH,  WYDAJE WSZYSTKIE  PIENIADZE ABY ODTWORZYC TAMATEN DOM CO GLUPIO SPRZEDALA.    TAK WLASCIWIE TO JA DLA NIEJ SPRZEDALEM BO WIDZIALEM ZE JUZ ABSOLUTNIE GLUPIALA = BYLA JAK CMA CO LECI DO OGNIA   JUZ NIC NIE MOGLEM ZROBIC ABY JA URATOWAC.
jak bym potrzebowal ceremoni to corka przywiozlaby prochy do Australii I zrobilibysmy pogrzeb tutaj ale nie chciala juz byc w Australii to niech sobie  zostanie w Londynie, Zreszta ja to bym ja rozsypal w jakims parku w Warszawie ale corka to sie wszystkiego boji.  Lece  do Polski 15 Maja,  Co mialem leciec z upalu w Australii (40 stopni) w srodek zimy w Polsce?  Bynajmniej nie chce skonczyc tak jak ona.
Tadeusz
p.s Jutro przylatuje do mnie corka.

Dnia Środa, 15 Kwietnia 2015 10:21 Tadeusz> napisał(a)


Zmarla w szpitalu w polsce.

Tadeusz (Australia)
Taduszu, ja jestem Danka, kolezanka Wandy z ekonomika. Dlaczego nie byles, co by pozegnac zone? Wanda ciagle o Tobie mowila. Miala leciec do Ciebie i jednoczesnie czekala na Twoj przyjazd. A teraz final.
Pozdrawiam .
Danka

do mnie

Dnia Środa, 15 Kwietnia 2015 10:21 Tadeusz > napisał(a)


Zmarla w szpitalu w polsce.

Tadeusz (Australia)
Tadeuszu z Australi. Czy jestes, byles mezem Wandy? Jesli tak. Moje kondolencje. Wspolczuje. To koszmar jakis. Jestem, bylam jej kolezanka. Mowila w Polsce duzo o Tobie. Chyba tesknila. We Wloclawku kupila wazon dla meza. Czy ja pisze do meza Wandy? Pozdrawiam.
Danka Kwiatkowska.

Witaj.
Facet. Opanuj sie. Nie psiocz tak swoja badz co badz zone. Ludzie umieraja. Nie ma gwarancji. ze w Australii nie byloby tak samo. Nie psiocz tak na Polske. Ciebie tutaj nie ma. Nie wiesz jak jest. Pewnie sluchasz lub czytasz prawicowa propagande wydawana przez przyglupów polonijnych. Mam znajomych w Sydney i wiem jaki jest problem z leczeniem w Australii. Liczy sie tylko kasa.
Widzialam zdjecia Waszego domu. Rzeczywiscie byl imponujacy. Szczegolnie rosliny wokol domu. Ja mam duza dzialke, dlatego moze wieksza uwage zwracam na rosliny niz wnetrze. Ale to sa tylko rzeczy. Mozna je zmieniac, odtwarzac i.t.d.
Tadeusz, jak bedziesz w Polsce, zapewne bedziesz w nowym, juz niestety bylym, mieszkaniu Wandy. Znajdziesz tam wazon, ktory Wanda zamowila we Wloclawku. Byl malowany wedlug jej koncepcji i Twoich sugestii. Wazon miala zawiezc Tobie do Australii.
Nie badz wsciekly na Wande. Wyluzuj. Final, jej nie ma. Moze wspominaj Wasze wspolne lepsze okresy. Od Wandy nie spotkaja Cie juz zadne przykrosci.
Gdzie beda prochy – nie ma wedlug mnie znaczenia. Tez jetem niewierzaca.
Pozdrowienia dla Waszej Kasi. Teraz ma tylko Ciebie.
Trzymaj sie i mysl pozytywnie.
Danka.

do Danuta
 
Nie popieprzaj glupot. Gdyby Wanda zostala w Australii to by sie nie zaziembila. W naszym klimacie trudno sie zaziebic. Poza tym osoba z ubytkiem pluc I niezytem pozostalej czesci pluc raczej jest debilna jezeli pali dalej papierosy. W encyklopedii Wiikipedia w wersji angielskiej ( bo w wersji polskiej prawie nic nie ma) mowi ze Zapalenie Oskrzeli nie leczy sie antybiotykiem bo jest glownie spowodowane wirusem a nie bakteria. Antybiotyki zabijaja tylko bakterie a wogole nie pomagaja na wirusy. Jezeli po podaniu silnego antybiotyku Augmentin dostala spontanicznej SINICY to ten antybiotyk ja zabil.
Podejrzewam, ze jakby uparla sie pozostac w pierwszym szpitalu gdzie byla rano to moze by sie uratowala. Zmarla dokladnie tak jak jej glupi ojciec. Byl rano w szpitalu, dali mu antybiotyk I sie wypisal. Wieczorem w domu mu sie pogorszylo. Wezwali pogotowie ale zaraz zmarl. Widac ze byla tak samo zaprogramowana.
Latam do Polski bezustannie aby wykupywac sobie wycieczki po Europie.  Wiec wiem jaki jest tam syf wiec mi nie popierdalaj. Bede tam znowu 15 maja.
Nie wiem jak jest w Sydney bo jestem po przeciwnej stronie Australii I w w Sydney bylem tylko raz w zyciu bo z mojego miasta od  Sydney jest 5 tysiecy kilometrow.  Gdyby Wanda miala jakis problem z zapaleniem wirusowym czy bakteryjnym to wystarczyloby jej aby pojsc w Australii do lekarza rodzinnego.
Napewno nie pomoglo jej jezdzenie autobusem czy tramwajem w srodku zimy w trakcie choroby.
Nie slucham lub czytam prawicowej propagandy czy przyglupow polonijnych. Wogole nie spotykam sie z zadnymi Polakami. Latam do Polski I wszystko obserwuje. Nigdy bym sie tam nie przeniosl jak glupia Wanda.  Poza tym I takbym nie mogl bo mam tylko 60 lat.
Nie popierdalaj o wazonie, ze byl wedlug projektu Wandy bo to nie prawda. Po prostu jak pojechala do Wloclawka kupic sobie kozuch to poprosilem ja aby mi tam kupila dokladnie taki wazon jaki widzialem na internecine.Chyba masz demencje starcza. Nie mam ochoty wspominac Wandy. Nie dlatego abym jej nie kochal jak zyla. Wspomnienia sa zbyt bolesne. Probowalem ja uratowac na wszelkie sposoby (blokujac rozwod oraz blokujac sprzedaz domu) ale sie nie udalo. Byla okrutna ale jej to juz dawno wybaczylem. Sama sobie winna. Osoba z ubytkiem pluc I niezytem pozostalej czesci pluc nie przenosi sie do zimnego kraju. Osoba, ktora uratowala sie wskutek operacji na raka pluc nie pali od nowa papierosow. Wiec absolutna idiotka.
Nie probuj byc dla mnie mentorem I nie patronizuj mi.  Szczegolnie nie popierdalaj bo sama nie wiesz o czym mowisz. Kochalem Wande I troszczylem sie o nia. Ale zerwala sie z lancucha. Osiagnela wolnosc ale nie na dlugo. Czy oplacalo sie miec pol roku przyjemnosci I umrzec. Tu by nie umarla jeszcze co najmniej 5 lat a moze nawet 10  bo bym sie troszczyl o nia tak jak to robilem przez 30 lat. Dlatego idiotce nie wybaczam ale to I tak nie ma juz znaczenia bo jej nie ma.
Wszyscy w Polsce sie bronicie jak to wspaniale u Was.  Jak ja tam jestem to nie widze tych wspanialosci. Potrzeba Wam jeszcze ze sto lat aby sie odbic od dna,
p.s Jak przebywam w Milanowku w moim domu to niesamowicie wkurwiaja mnie ciagle szczekajace psy.
Moze I masz jakichs idiotow=przyjaciol mieszkajacych w Sydney. Ja tez znam w moim miescie duzo idiotow-Polakow ale sie z nimi nie spotykam.
Raz sie przenosza do Polski, potem od nowa wracaja do Australii.  Pija, barloza itd.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: