Wczoraj w nocy sklejalem pekniety talerz z Maroka = jednak jestem pierdolnietym masochista, Dzisiaj pocieszam sie ze za rok wroce do Maroka……tak. tak =Na zakupy :)    Ale chyba nie pojade tam na alternatywna wycieczke po pustyni Dlaczego? No bo wielblady niesamowicie smierdza.  Chociaz poczekam na zdjecia od znajomego, ktory wlasnie zaliczyl i ta druga wycieczke. Juz bylem bliski kupienia sobie tej dlugiej “sukienki” co je nosza Arabowie…. ale w ostatniej chwili zrezygnowalem bo stwierdzilem ze to za duzy zbyt i przeciesz nie zaloze tego w Australii,,,,,chociaz chociaz   byloby to idealne na moja nastepna wizyte u psychiatry !!!!

Juz zaczalem nucic muzyke z tego slynnego filmu gdzie Anglik przywdzial ta szate arabska i poprowadzil pomyslny atak

Jak sie ten film nazywal??????   Juz wiem Lawrence of Arabia.  Kiedys uwierzylem ze jestem Machatma Ghandi i kazdego rana wychodzilem na spacer z pielegniarka majac w reku kostur  ,,, bylo to o tyle latwe, ze zaden z wariatow oprocz mnie nie kandydowal na spacery wiec pielegniarka musiala tylko chodzic ze mna =czyli z Mahatma Ghandi.

Wczoraj bylem nieco przygnebiony bo wyjezdzajac skupilem sie na zalozeniu automatycznego podlewania. Zadna roslina nie padla. Szczegolnie zalezalo mi na przetrwaniu mojej nowej kolekcji HIBISKUSOW o roznych kolorach kwiatow.

Ale za to zostawilem niesamowity burdel w domu,  Dzisiaj zrobilem duze postepy w sprzataniu. Nawet zrobilem trzy prania i je powiesilem. Dzisiaj jest dosc cieplo na zewnatrz,  Jest Zima ale jakos nie padaja deszcze. Pewnie padaja ale nie tak gdzie trzeba, Czyli padaja gdzies nad oceanem. A ja mam rachunek za wode  $89  widac ze hibiskusy dobrze sie podlewaly.

Musze zrobic duze zakupy zywnosciowe. Lodowka pusta. Wyjadlem wszystko, nawet dzem ze sloikow.  Wczoraj odmrozilem pieczonego kurczaka. nawet byl niezly,

Wyzylem sie przez telefon na Rysku ze mnie nie powiadomil o mszy zalobnej za dusze moej zony. Niby w dusze nie wierze ale stwierdzilem ze obecnosc na mszy bylaby namiastka pogrzebu wiec bylaby to jakas psychoterapia,,,,, potem kazdy by podchodzil i skladal kondolencje (?  czy to wlasciwe slowo?)  Czy kondolencje to nie gratulacje????  sprawdze w wikipedi

Kondolencje – wyrażone w uroczystych słowach współczucie i żal z powodu śmierci bliskiej osoby. W przypadku cenionych lub innych znanych za życia osób, zwyczajowo prezydent lub premier składają kondolencje rodzinom i władzom państwa, z którego pochodziła ważna zmarła osoba lub w którym wydarzyła się katastrofa.     jednak sie nie pomylilem

O kurwa  zapomnialem wziasc z Polski Srebrnego Krzyza Zaslugi jaki dostala Wanda,,,,, teraz moglbym przypiac sobie🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: