Oczywiscie jest teraz tu Zima. Troche zimno. Siedze duzo czasu w klimatyzacji.  Mam duzo zdjec z Afryki do uporzadkowania.

Czasami w przyplywie energii wyskakuje na zewnatrz I obrabiam ogrod.  Prawie zadna roslina mi nie zdechla wiec odetchnalem z ulga.   Niestety czesc pieknych talerzy z Maroka potluklo sie. Kazde ladownie samolotu jest za mocne. Niby poprzekladalem folia z babelkami ale nic to nie dalo. Lepsze bylyby reczniki.

Probuje sie przyzwyczaic do mysli ze juz nie ma Wandy I nigdy nie bedzie a rownie dobrze moznaby powiedziec ze nigdy nie istniala.

Mam duzo sprzatania, prania I organizowania domu na nowy sposob. Zawsze jak przylatuje to patrze krytycznie na swoj dom bo zdazylem sie od niego odzwyczaic wiec jestem bardziej bezstronny.

Wczoraj mialem problem jaki jest dzien tygodnia.    Byla niedziela🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: