Jestem czlowiekiem bardzo pragmatycznym. Moze wynika to z tego ze bardzo nie lubie cierpiec. Niby nikt nie lubi cierpiec ale ludzie nie zabezpieczaja sie tak bardzo przed cierpieniem. Nie wyprzedzaja w mysli iles posuniec w grze w szachy.

Ja staram sie to robic az do bolu.

Caly czas nie moge zrozumiec dlaczego zonie oplacalo sie pojechac do Polski na pol roku I tam umrzec.

Moze nie przewidywala ze to nastapi tak szybko. Jezeli masz raka pluc I zrobia ci pomyslna operacje I masz tylko mala chemie to nie znaczy ze na dalsze zycie twoje pluca sa calkowicie zdrowe. Okazuje sie ze na skutek tego raka wszystkie twoje organy sa w jakis sposob obarczone I nie maja takiej obronnej sily jak organy osoby, ktora nigdy nie przechodzila zadnego raka.

Czyli w tym wzgledzie zona miala za malo pokory.

Moze w Australii zamiast pol roku zylaby jeszcze 5 lat. Dlaczego? Bo w Australii nie dostalaby zapalenia oskrzeli.

Nie moge zrozumiec, ze Polacy maja tak lekcewazacy stosunek do raka.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: