Obcowanie z ludzmi.

Jest dosc niebezpieczne bo naraza nas na emocje. Jest o.k jezeli to sa bliscy przyjaciele dobrze do nas nastawieni. Jednak i z tym moze byc problem. Znalismy pewnych ludzi 40 lat i nawet sciagnelismy ich do Australii bo bylo nieudacznikami. Wydawalo sie, ze wszystko jest o.k i jestesmy w dobrych relacjach. Ale oni tylko udawali. Zawsze kryli sie z absolutnie wszystkim podczas gdy ja jestem gadula i nie kryje sie z niczym. Wydawalo mi sie, ze jak mowilem, ze kupilem bilet do Polski 6 miesiecy przed odlotem i im to mowilem to zakladalem, ze to przeciez nie bylo nic takiego waznego co mialbym ukrywac ale oni zawsze to ukrywali i mowili o swojej podrozy do Polski dopiero 2 dni lub dzien przed odlotem. Uwazalismy to zawsze za ich dziwactwo ale okazalo sie, ze mialo to u nich wieksze i glebsze znaczenie. Nigdy specjalnie im sie nie wiodlo. Nawet tu w Australii on dostal prace na krotki okres i to okupiony dlugoletnim chodzeniem do tej pracy za darmo (lizal pracodawcy dupe wiec ten sie zlitowal i dal mu prace na rok) wiec nigdy nie kupili domu i zamieszkali w starym domu panstwowym z przydzialu dla biednych. Pochodza ze wsi i ja nigdy nie wiedzialem jaka psychike maja ludzie ze wsi i to z biednej wsi. Chyba nagromadzily sie u nich pewne blokady emocjonalne, poczucie krzywdy, ze dlaczego oni tak a inni inaczej. Juz nie mowie o sobie ale wielu innych ludzi jakos poradzilo sobie z zyciem tu i przystosowalo. Oni teraz mysla, ze lepiej jakby nie przyjezdzali do Australii a tylko zostali w Polsce a tam mowi sie, ze czlowiek wiecej wydaje niz zarabia wiec mysla ze jakos by sobie tam jednak poradzili i wreszcie postawili jakis domek.
Nie moga zrozumiec, ze nie byloby im tam za latwo bo ona byla socjologiem a on fizykiem uniwersyteckim. Tutaj przyjamniej dostaja przez te 25-30 lat non-stop zasilek. Dodatkowo wyspecjalizowali sie w roznoszeniu gazetek reklamowych. Kiedys za 1000 gazetek dostawalo sie $13. Oni roznosili i dalej roznosza ich wiele tysiecy bo skladali po 5 lub wiecej wiec zarobek sie kumulowal.Ja raz probowalem w desperacji ale to ciezki chleb. Niemniej pozostala w nich zadra ze inni normalnie chodzili do pracy i splacali postawiony tu dom a oni nie. Wiec musialo to miec dla nich jakas konsekwencje emocjonalne. Na zewnatrz pokazywali wesola twarz a co sie w nich krylo to nie wiem. W ostatnich latach to Wanda a nie ja (choc jestem klotliwy z natury) sie z nimi poklocila. Wszelkie wiezy pekly. Wiec te wiezi emocjonalne miedzy nami nie byly zdrowe. Maja grupe wielu znajomych z ktorymi znajomosc uwazaja za sprawe prestizu. Jest jeden facet, z ktorym rozwiodla sie jego zona bo ona chodzila do pracy a on nie. Powiedziala ze nie bedzie chodzila do pracy i dawala dupy. Wiec sie rowiodla. Wiec on znalazl sobie w Polsce nowa. Znowu powtorzyl sie scenariusz – ona podobnie pracuje na niego.Ci znajomi mowia na niego, ze skurwysyn ale sie pyzjaznia. Moze ta nowa jego kobieta przyjezdza do nich i sie na niego skarzy. Jej chodzilo aby miec wogole dziecko a nie byla juz w wieku rebnym, ze tak powiem. On nie chcial drugiego dziecka z drugiej kobiety ale wreszcie ta postawila na swoim i dziecko sie urodzilo wiec sie spelnila biologicznie. Teraz ta musi na niego pracowac i “dawac dupy” jak mowila tamta poprzednia. Wiec jest na swiecie duzo ludzi pojebanych na rozny sposob.
W Polsce znamy jedna kobiete, ktora z koleji nigdy nie wyszla za maz i teraz na starosc bardzo tego zaluje ale zawsze byla taka, ze relacje z facetami olewala. Kiedys byla ladna dziewczyna a teraz stara i brzydka i markotliwa zrzeda. Polskie kobiety nie maja latwo bo musza obslugiwac swoich mezow. Wanda zawsze to robila i zawsze mowila ze jej nie przeszkadza a teraz na starosc mi to wypomina.😉 A kiedys mowila ze przyjezdza do Australii aby nie pracowac zawodowo tylko zajmowac sie domem podczas gdy ja pracowalem.
Trudno abym przychodzil z pracy i gotowal obiad. No ale juz iles czasu nie pracuje na pelen etat a Wanda dalej mnie obsluguje=gotuje obiady, pierze, sprzata. Ja natomiast konserwuje nasz dom co jest ciezka robota. Staram sie jej pomagac zmywajac naczynia (ale nie zawsze).🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: