Skoki z powyzej +40 mielismy zawsze ale byly bardziej epizodyczne. Teraz tez radzimy sobie jako ludzie bo zawsze mozna sie schronic do klimatyzowanego domu, jechac klimatyzowanym samochodem do klimatyzowanego centrum sklepowego ale juz rosliny nie maja tego komfortu. Te tubylcze sa przystosowane. Problem jest z europejskimi a nawet tymi ze strefy tropikalnej. W strefie tropikalnej jest tylko +32 ale za to nasaczenie powietrza wilgocia jest bardzo duze co jest dobre dla roslin ale bardzo dokuczliwe dla ludzi. Natomiast nasze powietrze w Perth przy +40-45 jest gorace i suche i rosliny bedace w sloncu gotuja sie. Te tropikalne, jezeli sa juz dosc zaawansowane w swym wzroscie moga przetrwac bo nawet jak im spali iles lisci to i tak jakies przetrwaja i po upalach odbudowuja sobie stracone liscie. Ale takie mlode jezeli straca duzo lisci to moga juz sie nie odbudowac.

Pewnego roku byla moda tu na sadzenie sobie brzoz jako pojedynczych drzew na srodku ogrodu. Moda ta minela a i nie widze ngdzie gdzieby one przetrwaly. Chyba ze w jakims miejscu zacienionym i takim ktore ma przewiew.

W zwiazku z faktem wiekszej ilosci goracych dni trzeba przemyslec jakie rosliny sadzic.
Na szczescie na razie sklepy daja roczna gwarancje na rosliny wiec wszystkie co padly zwrocilem do sklepow – mam na mysli ogromne sklepy gdzie maja tysiace roslin.

Jezeli mialbym wybierac cieplo czy zimno to dalej wybralbym cieplo. Poza tym chlodzenie klimatyzacja jest tansze niz ogrzewanie zima. Ogrzewanie wiecej kosztuje co widzimy po rachunkach.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: